[2017-06-27]
Polski rolnik staje się biznesmenem, polski biznesmen staje się rolnikiem – cz. I.

Wstęp.

 

W dobie XXI wieku zmienia się podejście Polaków do prowadzenia działalności zawodowej. Coraz mniej jest ono budowane na stereotypach, a coraz bardziej na analizie realnej opłacalności podejmowanych przedsięwzięć. Taka tendencja jest odczuwalna również w podejściu do prowadzenia działalności rolniczej.

 

Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, pojawiła się możliwość otrzymania przez polskich rolników, jak i polskiego biznesu, możliwości pozyskania określonych dofinansowań dla pojawiających się pomysłów, do tworzenia i rozwoju przedsiębiorstw, czy też do tworzenia i rozwoju gospodarstw rolnych. Tego typu podstawa finansowa sprawiła i nadal sprawia, iż Polacy coraz więcej inwestują w polską wieś. Widoczne to było w szczególności na przestrzeni lat 2004 – 2015, gdzie uzyskano stopniowo następujące dofinansowania.

 

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2004 – 2006.

 

Z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2004 - 2006 wdrożonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (dalej jako ARiMR) do dnia 30 czerwca 2009 r. Agencja wypłaciła rolnikom łącznie 14,2 mld zł, wykorzystując w całości przyznany Polsce limit środków.

 

Jak wynika z raportów ARiMR na wsparcie ułatwiające dostosowanie gospodarstw rolnych do standardów Unii Europejskiej, Agencja wypłaciła ok. 2,43 mld zł. Na zmianę sposobu gospodarowania wpływały również pakiety rolnośrodowiskowe, na których realizację rolnicy otrzymali ponad 690 mln zł. Ok. 3,7 mld zł otrzymali rolnicy prowadzący działalność rolniczą na terenach górskich i innych obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania. Do wyłączania z uprawy najsłabszych gleb zachęcała rolników pomoc finansowa przyznawana na zalesienie gruntów oraz przysługujące przez 20 lat premie zalesieniowe wypłacane corocznie na udane uprawy leśne. Ponad 9 tys. rolników zdecydowało się na zalesienie prawie 40 tys. ha.

 

Środki ze wspomnianego Programu przeznaczone zostały również na wsparcie zmian w strukturze i wielkości gospodarstw. Z możliwość takiej skorzystało około 54 tys. rolników, a ARiMR wypłaciła im łącznie ponad 2 mld zł.

 

Należy przy tym zaznaczyć, iż z każdą nową kampanią następował wzrost dofinansowania polskiego rolnictwa. Obecnie zaś PROW 2014 - 2020 oferuje polskim rolnikom dofinansowania na poziomie 13 612 211 428 euro, w tym: 8 697 556 814 z budżetu UE (EFRROW) i 4 914 654 614 euro wkładu krajowego.

 

Dotacje unijne dla rolnictwa i przedsiębiorców.

 

Tworzone lub rozwijane gospodarstwa rolne mogły oprzeć swoją strukturę oraz zaplecze inwestycyjne na dotacjach unijnych tak, aby w dalszej kolejności móc skupić swoją uwagę na realnym wejściu na rynek towarów lub usług rolniczych lub na wzmocnieniu swojej pozycji na typowych lub nowych rynkach, w tym na rynkach zagranicznych. Za przykład mogą posłużyć możliwości pozyskania dofinansowań na modernizację gospodarstw rolnych, których wartości sięgają od 300 – 500 tys. zł na obraną inwestycję w zakup sprzętu i maszyn rolniczych, zakup gruntów rolnych celem stworzenia lub powiększenia gospodarstwa rolnego, budowę infrastruktury lub budynków gospodarczych, czy też możliwość uzyskania pomocy finansowej na budowę lub rozbudowę stawów rybackich oraz infrastruktury takiej inwestycji, gdzie wartości te sięgają również ponad 800 tys. zł na inwestycję. Z drugiej strony polski rolnik uzyskuje wsparcie przy utrzymywaniu i prowadzeniu działalności rolniczej na gruntach rolnych do prowadzenia upraw roślinnych (za przykład mogą posłużyć płatności rolnośrodowiskowe, płatności ekologiczne, płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego, które są przyznawane do deklarowanego areału ziemskiego). Wsparcie takie nie tylko podnosi opłacalność prowadzenia działalności rolniczej w zakresie upraw polowych (w szczególności tam, gdzie z uwagi na mniejszy areał opłacalność taka jest niska), ale również sprawia, iż możliwym stawało się nabywanie na raty od Agencji Nieruchomości Rolnych gruntów rolnych, których cena nabycia mogła być częściowo spłacana płatnościami unijnymi uzyskiwanymi do nowo nabytej, a już deklarowanej do płatności, nieruchomości rolnej. W ten sposób bardziej przedsiębiorczy rolnicy, jak również inwestorzy, którzy postanowili wkroczyć w świat rolnictwa, zaczęli tworzyć duże gospodarstwa rolne liczące od kilkuset do kilku tysięcy hektarów gruntów rolnych. Z doświadczenia przy obsłudze takich osób czy podmiotów wynika, że próg opłacalności przy prowadzeniu działalności rolniczej zaczyna się przy gospodarstwach rolnych powyżej 100 ha, a z całą pewnością powyżej 300 ha. Tym bardziej zatem dziwią restrykcje wprowadzane przez polskie ustawodawstwo, które ograniczają nabywanie gruntów rolnych najpierw do 500 ha (ustawa z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa (Dz. U. z 2016 r., poz. 1491 tj. – art. 28 a), a następnie do 300 ha (ustawa z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 2052 tj. – art. 6 ust. 1).

 

Obecnie obowiązujące prawnie pojęcie „rolnika indywidualnego” również nie odzwierciedla rzeczywistych relacji na polskich polach. Za „rolnika indywidualnego” uważa się bowiem, wyłącznie osobę fizyczną (zatem nie spółki, spółdzielnie), i tylko taką, która posiada wyłącznie do 300 ha. Zastanawiające jest zatem, jak należy określać tych rolników, którzy prowadzą realną działalność rolniczą, ale posiadają ponad 300 ha lub są spółkami prawa handlowego. W ramach prowadzonej praktyki Kancelaria obsługuje w większości właśnie takie podmioty, które od lat prowadzą duże gospodarstwa rolne, inwestują w polską wieś, tworzą miejsca pracy, infrastrukturę oraz realizują kosztowne badania naukowe. Z uwagi na skalę prowdzonych działalności, podmioty te często są włączone w tworzenie nowych, odpornych na niekorzystne warunki atmosferyczne odmian roślin, jak również rozwijają przedsiębiorstwa z powodzeniem konkurujące z zagranicznymi odpowiednikami. Podmioty te nie mieszczą się w pojęciu „rolnika indywidualnego”, ale rolnikami są. Nie mogą nabywać nowych gruntów rolnych (ograniczenia te wynikają z przepisów prawa), ani ich dzierżawić od Skarbu Państwa (ostatnie wytyczne zakładają możliwość uzyskiwania dzierżawy do maksymalnie 100 ha gruntów rolnych na podmiot). Gdy pojawiają się anomalie atmosferyczne, nikt nie udziela im wsparcia, uważając, że jako duże podmioty, sami są w stanie sobie poradzić. W ten sposób rodzi się dysproporcja. Dysproporcja, która nie ma żadnego obiektywnego uzasadnienia. A przecież takie podmioty nie są monopolistami na rynku, a jedynie rynek tworzą i wzmacniają go. Silne gospodarstwa rolne, to silny system rolniczy w kraju.

 

Z uwagi na powyższe, sama Unia Europejska inwestuje w rolników. Przykładem tego są również płatności odnoszące się do zalesiania. Już od lat 2004 – 2006 rolnicy zalesiający grunty orne mogli liczyć na wsparcie finansowe w granicach 8 tys. zł/ ha rocznie do ok. 11 tys. zł/ha rocznie. W chwili obecnej program ten stał się bardziej wymagający i przynoszący mniejsze pomoce finansowe. W dalszej kolejności warto wspomnieć o Programie Operacyjnym RYBY z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007 – 2013, w ramach którego inwestorzy mogli uzyskać wsparcie finansowe m.in. na budowę, rozbudowę, przebudowę stawów rybnych z całą infrastrukturą, która wiąże się z taką działalnością. Na realizację Funduszu w całej Europie przeznaczono 4,3 mld euro, a nasz kraj z budżetem około 1 miliarda euro był obok Hiszpanii największym beneficjentem pomocy w ramach tego Funduszu. Dzięki tego typu działaniom powstały inwestycje w ekologiczne stawy rybne, innowacyjne rozwiązania produkcyjne, stawy produkujące polski kawior wysokiej jakości. W ramach Programu Operacyjnego RYBY 2007-2013 kontynuowano inwestycje rozpoczęte w poprzednim okresie programowania mające na celu szeroko pojętą modernizację polskich portów i przystani rybackich. Warto jedynie wspomnieć, iż na wyżej wskazany cel przeznaczono ok. 617 mln zł, z czego ARiMR rozliczyła blisko 99% środków. Inwestycje, które otrzymały tego typu wsparcie odnosiły się m.in. do remontów nadbrzeży portowych i dróg wewnętrznych, poprawy warunków bezpieczeństwa, wyładunku i przechowywania produktów rybnych, jak również do budowy chłodni, magazynów i zaplecza socjalnego dla rybaków. Znaczna część inwestycji związana była z koniecznością poprawy funkcjonowania lokalnych centrów pierwszej sprzedaży zarządzanych przez uznane organizacje rybackie.

 

Programy wspierające takie działania należy uznać za udane i korzystne. Ponieważ Kancelaria czynnie występuje w roli pełnomocnika inwestorów z rynku rybackiego, tego typu działanie jest dla Nas w pewnym sensie także sentymentalne. Na szczególną uwagę zasługuje wkład w tę tematykę mecenas Patrycji Bartosz-Burdiak, bowiem sprawa, w której reprezentowała ona klienta ubiegającego się o dotacje na budowę znaczącej inwestycji w stawy rybne, była jej pierwszą sprawą z zakresu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Sprawa ta, po kilku latach walk sądowych, zakończyła się podpisaniem przez klienta umowy o dofinansowanie swojej inwestycji i budowa stawów ruszyła pełną parą.

 

Podsumowanie.

 

Analizując wszystkie aspekty, jakie łączą się z prowadzeniem w obecnych czasach działalności rolniczej, należy mieć na uwadze to, iż właściwe wykorzystanie możliwości, jakie dają programy wsparcia rolnictwa może zaowocować stworzeniem lub wzrostem konkurencyjności gospodarstw rolnych, przedsiębiorstw. Z jednej strony taką tendencję należy pochwalać, z drugiej zaś należy przypomnieć, iż każde przedsięwzięcie łączy się z całą siecią zależności, powiązań faktycznych, prawnych, technicznych. Warto w tym względzie dokonać dokładnych analizy korzyści i ryzyk przedsiębranej inwestycji.


Pokaż wszystkie